wejście na kasprowy wierch forum

Hala Gąsienicowa to niezwykle popularny węzeł szlaków turystycznych. Wychodzą stąd trasy m.in. na Krzyżne, Granaty, Kozią Przełęcz, Zawrat, Kościelec, Świnicę czy Kasprowy Wierch. Wśród mniej wymagających czasowo i fizycznie rozwiązań polecić można spacer nad położony niedaleko Czarny Staw Gąsienicowy. Galeria szlaku: Kasprowy Wierch zimą i latem: Cenniki, bilety i dodatkowe informacje. Jeśli wybierasz się na wycieczkę, urlop, wakacje, ferie, odpoczynek w góry i planujesz odwiedzić Kasprowy Wierch - pamiętaj o zakupie biletów. W wysokim sezonie miejsce to odwiedzają tłumy turystów, co wiąże się z tym, że często są tu długie kolejki. Kolejka Na Kasprowy Wierch: Nowa Cena! 24 sierpnia, 2023. By Lucjusz Jaworski. Kolejka Na Kasprowy Wierch Cena is a mountain railway in Poland. It runs from Zakopane to the top of Kasprowy Wierch in the Tatra Mountains. The journey takes about 25 minutes. The railway is 6.8 km long and has a maximum gradient of 18%. Jak wejść na Kasprowy Wierch pieszo, samotnie i latem? Pokaże Ci jak wejść na szczyt najbardziej popularną trasą. Zobacz co czeka na górze! 9,7. + 45 fotografií. V ubytovaní Resort Kasprowy Wierch môžete získať Genius zľavu! Ak chcete na pobyte v tomto ubytovaní ušetriť, stačí sa prihlásiť . Ubytovacie zariadenie sa nachádza na ulici Krupówki, 600 metrov od aquaparku Zakopane. Na mieste môžete zájsť do baru. Bezplatne môžete vo všetkých priestoroch nonton alice in borderland season 2 episode 2 sub indo. Autor Wiadomość Tytuł: Na Kasprowy WierchNapisane: Cz sie 21, 2014 9:43 pm Nowy Dołączył(a): Cz sie 21, 2014 9:14 pmPosty: 5 Witam wszystkich na forum. Wraz z moją dziewczyną postanowiliśmy w tym roku jechać na wakacje w góry. Chcielibyśmy wejść na Kasprowy Wierch, dodam że jesteśmy początkującymi. Na podstawie tej oto mapki: wyznaczyłem dwie trasy:1. Kuźnice -> przez Myślenickie Turnie -> Kasprowy -> Przełęcz pod Kopą Kondracką -> Hala Kondratowa -> Kuźnice2. Kuźnice -> przez Myślenickie Turnie -> Kasprowy -> Sucha Przełęcz -> Murowaniec -> KuźniceCzy może "odwrócić" te trasy i schodzić przez Myślenickie Turnie?Która trasa będzie lepsza? Damy rade bez obuwia trekkingowego?Pozdrawiam, Kamil Góra dawid91 Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Cz sie 21, 2014 9:47 pm Dołączył(a): Pt cze 29, 2007 11:59 amPosty: 1417 wybrałbym trasę numer dwa . według mnie lepsze trekkingowego dacie rade najwyżej będziecie jęczeć na drugi dzień .na przyszłośc takie pytania zadawaj tutaj Góra kamilre9477 Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Cz sie 21, 2014 9:59 pm Dołączył(a): Cz sie 21, 2014 9:14 pmPosty: 5 Ok, przeoczyłem ten temat. A lepiej wejść czy zejść przez Myślenickie Turnie? Góra dawid91 Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Cz sie 21, 2014 10:04 pm Dołączył(a): Pt cze 29, 2007 11:59 amPosty: 1417 Zdecydowanie lepiej mi sie schodziło niż wchodziło . Strasznie mi się ta droga dłużyła .Kuzinice->murowaniec->kasprowy->kuznice tak bym to zrobił. Góra kamilre9477 Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Cz sie 21, 2014 10:14 pm Dołączył(a): Cz sie 21, 2014 9:14 pmPosty: 5 Dzięki za rady. A może taka trasa?Kuznice -> Murowaniec -> Kasprowy -> Przełęcz pod Kopą Kondracką -> Hala Kondratowa -> KuźniceCzy byłaby dużo dłuższa niż przez Myślenickie Turnie? Góra dawid91 Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Cz sie 21, 2014 10:17 pm Dołączył(a): Pt cze 29, 2007 11:59 amPosty: 1417 Trasa na pewno dużo ciekawsza olej te turnie tam nie ma nic ciekawego nie opłaca sie schodzić lepiej przejść się tak jak mówisz do przełęczy i zejdź na kondratowa Góra kamilre9477 Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Cz sie 21, 2014 10:21 pm Dołączył(a): Cz sie 21, 2014 9:14 pmPosty: 5 Mniej więcej ile czasu zajmie taka wyprawa? Góra sonia Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Cz sie 21, 2014 11:09 pm Dołączył(a): So lip 07, 2012 9:22 amPosty: 391 Ja bym szła przez Murowaniec, tylko zamiast wprost na Kasprowy, odbiłabym na Liliowe - po drodze przejdziecie się wtedy jeszcze przez Beskid, który jest nieco od Kasprowego wyższy i mniej zatłoczony. Trochę skałek, ładne widoki. Trasa dłuższa od "bezpośredniego" wejścia na Kasprowy z Kuźnic może o pół godziny, ale znacznie fajniejsza - zielony szlak przez Myślenickie Turnie to nic ciekawego, typowa wysiłkowa trasa bez specjalnych napisał(a):Mniej więcej ile czasu zajmie taka wyprawa?Z sześć i pół godziny samego chodzenia, to tak licząc z "górką". Dokładny czas sprawdź na mapie. Góra Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Pt sie 22, 2014 10:14 am Stracony Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pmPosty: 10975Lokalizacja: Poznań kamilre9477 napisał(a):Chcielibyśmy wejść na Kasprowy Wierch, dodam że jesteśmy początkującymi. 1. W ogóle bym nie szedł na Kasprowy. Są ciekawsze, łatwe wycieczki. Kasprowy to tylko przy okazji można Przez Myślenickie Turnie jest mało ciekawy wybrać w ogóle inny cel. ... Góra (en) Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Pt sie 22, 2014 10:58 am Dołączył(a): Śr cze 11, 2014 4:29 pmPosty: 137 kamilre9477 napisał(a):Dzięki za rady. A może taka trasa?Kuznice -> Murowaniec -> Kasprowy -> Przełęcz pod Kopą Kondracką -> Hala Kondratowa -> KuźniceJa polecam ją w odwrotną stronę, idąc najpierw przez Halę Kondratową. Jak Ci pogoda dopisze, to będziesz miał przed sobą ładne widoki na Tatry Wysokie. I później na kasprowym możesz jeszcze zdecydować czy chcesz podejść na Beskid, czy już nie. Góra dawid91 Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Pt sie 22, 2014 1:57 pm Dołączył(a): Pt cze 29, 2007 11:59 amPosty: 1417 Cytuj:możesz jeszcze zdecydować czy chcesz podejść na Beskid, czy już jak się dobrze rozpędzi to może podejść na Świnicę a nawet i do Przełęczy Krzyżne Ogólnie to polecam ci przejść wszystkie szlaki z tych podanych wyżej Góra Pawel1988 Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Pt sie 22, 2014 2:25 pm Zasłużony Dołączył(a): Cz maja 17, 2012 6:30 pmPosty: 264Lokalizacja: 413km Ja ze swojej strony jako że jesteście początkujący polecę trasę Kuźnice -> Giewont -> Kopa Kondracka -> Kasprowy Wierch -> Beskid (ma ponad 2000m dlatego można zahaczyć) -> Zjazd kolejką z Kasprowego do Kuźnic. Góra sonia Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Pt sie 22, 2014 2:37 pm Dołączył(a): So lip 07, 2012 9:22 amPosty: 391 Jeśli się zdecydujecie na proponowany przez Pawła Giewont, pamiętajcie, żeby wyjść bladym świtem - inaczej tłok jak w banku. No i jeżeli faktycznie bardzo "początkujący" jesteście, to może przed tym Giewontem dobrze byłoby coś jeszcze zrobić Góra dawid91 Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Pt sie 22, 2014 2:43 pm Dołączył(a): Pt cze 29, 2007 11:59 amPosty: 1417 No bez przesady ;p najgorsze w drodze na giewont są tłumy reszta jest do przejścia dla początkujących Góra kamilre9477 Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Pt sie 22, 2014 3:00 pm Dołączył(a): Cz sie 21, 2014 9:14 pmPosty: 5 Dzięki wszystkim za rady, nad Giewontem się tylko pogoda dopisała Góra (en) Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Pt sie 22, 2014 3:59 pm Dołączył(a): Śr cze 11, 2014 4:29 pmPosty: 137 sonia napisał(a):No i jeżeli faktycznie bardzo "początkujący" jesteście, to może przed tym Giewontem dobrze byłoby coś jeszcze zrobić Ja zanim byłem pierwszy raz na Giewoncie, to wcześniej szedłem z Moka do Doliny Pięciu Stawów przez Świstówkę i wtedy poczułem smak gór dawid91 napisał(a):No bez przesady ;p najgorsze w drodze na giewont są tłumy:Dbędziecie o 6 rano w Kuźnicach, to tłumy ominiecie Góra Major Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Pt sie 22, 2014 8:06 pm Uzależniony ;-) Dołączył(a): Śr lip 17, 2013 7:34 amPosty: 782Lokalizacja: Jaworzno sonia napisał(a):Jeśli się zdecydujecie na proponowany przez Pawła Giewont, pamiętajcie, żeby wyjść bladym świtem - inaczej tłok jak w banku. No i jeżeli faktycznie bardzo "początkujący" jesteście, to może przed tym Giewontem dobrze byłoby coś jeszcze zrobić Hehe dzisiaj ten błąd popełniłem mając świadomość że na Przełęczy Kondrackiej trzeba być o 8 to zaplanowałem wyruszenie z Kuźnic o 6... wyszło jak wyszło i wystartowaliśmy o 8:55 na przełęczy bylismy o 10:50 z popasem na Hali Kondratowej. No i korek przed łańcuchami... ale to nic na górze korek do zejścia ok 45min! :/ natomiast jak schodzilismy to kolejka zrobiła się tak długa, żę prawie dochodziła do Wyżniej Kondrackiej Przełęczy czyli w korkach prawie 2h. Myślę że po tej akcji następnym razem mobilizacja będzie większa . Co do trudności to skoro moja żona przeszła to trudności nie ma , śliska skała i osoby z krótkimi nogami mogą mieć trochę problemów, ale bez przesady zresztą dzieci i klapkowicze wchodzą. _________________"Gdyby ludzie od jaskiniowej epoki robili tylko to, co wyglądało na możliwe, do dzisiaj siedzieliby w jaskiniach" - Stanisław Lem Góra atopos Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Pt sie 22, 2014 9:17 pm Dołączył(a): So sie 31, 2013 5:25 pmPosty: 262Lokalizacja: 400 km od Tatr Tam jest chyba najbardziej wyślizgana skała w całych Tatrach. Niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę. I to stanowi chyba o całej trudności tego szczytu. Pomijam demonizowane zetknięcie się z łańcuchami - wszak każdy z nas w dzieciństwie szalał na placu zabaw na ktorym zawsze były jakieś liny i łańcuchy, a jak nie było to wchodził po rynnach na dachy. Góra Asiula Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Wt sie 26, 2014 10:07 am Kombatant Dołączył(a): N cze 18, 2006 1:39 pmPosty: 335Lokalizacja: Szczecin Uważam, że Giewont był w mojej karierze najgorszym do przejście szlakiem, mimo, że miałam już wtedy za sobą Świnice, Zawrat, trochę Orlej, Kościelec. Korki w których stoją niedoświadczeni w chodzeniu po łańcuchach ludzie, małe dzieci, źle przygotowani do wyprawy, do tego śliskie skały i nerwy/brak cierpliwości - bo trzeba stać w kolejce, powodują, że nie mam za miłych wspomnień z z tej góry. Do tego dodać wspomnienia z dzieciństw kiedy w 1999 roku ze szczytu spadł głaz zrzucony przez turystę, akcję ratunkową i burzę, przyrzekłam, że więcej tam nie wejdę. Góra sonia Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Wt sie 26, 2014 10:56 am Dołączył(a): So lip 07, 2012 9:22 amPosty: 391 Asiula napisał(a):Uważam, że Giewont był w mojej karierze najgorszym do przejście szlakiem, mimo, że miałam już wtedy za sobą Świnice, Zawrat, trochę Orlej, Kościelec. Korki w których stoją niedoświadczeni w chodzeniu po łańcuchach ludzie, małe dzieci, źle przygotowani do wyprawy, do tego śliskie skały i nerwy/brak cierpliwości - bo trzeba stać w kolejce, powodują, że nie mam za miłych wspomnień z z tej góry. Do tego dodać wspomnienia z dzieciństw kiedy w 1999 roku ze szczytu spadł głaz zrzucony przez turystę, akcję ratunkową i burzę, przyrzekłam, że więcej tam nie wejdę. Przypomniałaś mi moje pierwsze wejście na Giewont, kiedy to stałyśmy z koleżanką w odległości ze czterech osób przed pierwszym łańcuchem. Za łańcuch ten chwyciła dziewczyna trochę starsza od nas... i wtedy pierwsza kotwa wyleciała ze skały. Na szczęście nie straciła równowagi (dziewczyna, nie kotwa) - zresztą akurat tam raczej by za bardzo nie poleciała, ale wyżej - strach pomyśleć Potem jakaś babka ze cztery razy szersza od kumpeli wieszała się na "jej" łańcuchu. A co do skały się zgadzam, wyślizgana paskudnie. W połączeniu z ludźmi dyszącymi zazwyczaj w kark podwyższyłabym ocenę trudności szlaku o jakąś gwiazdkę czy półtorej Góra _Sokrates_ Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Wt sie 26, 2014 12:17 pm Stracony Dołączył(a): Cz lip 28, 2011 9:09 amPosty: 5403Lokalizacja: Białystok Ale pitolicie. _________________Wiem, że nic nie wiem Góra Major Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Wt sie 26, 2014 2:35 pm Uzależniony ;-) Dołączył(a): Śr lip 17, 2013 7:34 amPosty: 782Lokalizacja: Jaworzno Nie pitolimy tylko Giewont jest straszny! te przerażające łańcuchy i ta najbardziej śliska skała w Tatrach! w skali trudności daje mu 5/5 gwiazdek!! aż dziwię się że dopuszczają do wchodzenia bez specjalistycznego sprzętu!Może dzięki temu zmniejsza się kolejki? : D _________________"Gdyby ludzie od jaskiniowej epoki robili tylko to, co wyglądało na możliwe, do dzisiaj siedzieliby w jaskiniach" - Stanisław Lem Góra Napisane: Wt cze 14, 2022 10:40 am Stracony Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pmPosty: 10975Lokalizacja: Poznań Góra Zbychu Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Wt cze 14, 2022 4:00 pm Dołączył(a): Pn paź 05, 2015 7:18 pmPosty: 1799 Super!Gdzie by tu jeszcze? Góra WILCZYCA Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Wt cze 14, 2022 7:02 pm Dołączył(a): Wt sie 07, 2012 8:56 pmPosty: 4224Lokalizacja: Łódź Zbychu napisał(a):Pewnie na Kościelcu Góra trebor Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Śr cze 15, 2022 5:50 pm Dołączył(a): Wt kwi 22, 2014 3:26 pmPosty: 414 No już bez jaj, w takim miejscu ? A winda dla inwalidów to gdzie ?? Góra Zbychu Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Śr cze 15, 2022 10:21 pm Dołączył(a): Pn paź 05, 2015 7:18 pmPosty: 1799 trebor napisał(a):No już bez jaj, w takim miejscu ? A winda dla inwalidów to gdzie ??No wiesz... inwalidzi to jednak inna kategoria...Jeśli ktoś uznaje się za pełnosprawnego, a idąc w góry potrzebuje ułatwień w takim miejscu, to znaczy, że jest na tyle niepełnosprawny, że nie powinien się tam proste, jak kłębek drutu. Góry nie dla każdego. Góra trebor Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: Cz cze 16, 2022 8:08 am Dołączył(a): Wt kwi 22, 2014 3:26 pmPosty: 414 No ale trochę wątpię w to aby te klamry znalazły się tam na specjalne życzenie turystów. To raczej wynik decyzji jakiegoś mądrali z TPN. Góra WILCZYCA Tytuł: Re: Na Kasprowy WierchNapisane: N cze 19, 2022 6:36 pm Dołączył(a): Wt sie 07, 2012 8:56 pmPosty: 4224Lokalizacja: Łódź Góra etrów doznała urazów wielonarządowych. 19 lipca, Informacja o zdarzeniu w Kotle Gąsienicowym dotarła do centrali TOPR o godzinie Na miejsce wypadku na pokładzie śmigłowca dotarli ratownicy górscy, którzy udzielili kobiecie pierwszej pomocy. Poszkodowana po upadku cały czas była nieprzytomna. Została przetransportowana śmigłowcem do szpitala w Nowym Targu. Jak przekazał Marian Szewczyk, dyrektor do spraw techniczno-operacyjnych Polskich Kolei Linowych, które zarządzają kolejką na Kasprowy Wierch, do wypadku doszło podczas jazdy w dół, w górnej części trasy kilka minut po tym, jak kobieta wsiadła na krzesełko na górnej stacji na Kasprowym Wierchu. -„Według zeznań świadków kobieta wsiadając na krzesełko zamknęła pałąk zabezpieczający, ale podczas ataku epilepsji doszło do otwarcia zabezpieczenia i kobieta wypadła na dół. Poszkodowana jechała sama na krzesełku kolejki, a jej rodzina siedziała zarówno na krzesełku poprzedzającym jak i kolejnym” – przekazał Szewczyk. Po raz pierwszy Ratownik TOPR Mieczysław Ziach przypomniał, że zdarzały się już podobne wypadki, kiedy zimą narciarze wypadali z krzesełek kolejek linowych, chociaż na wyciągu w Kotle Gąsienicowym wcześniej nie dochodziło do takich zdarzeń. Wyciąg krzesełkowy w Kotle Gąsienicowym dotychczas był uruchamiany tylko zimą i wywoził na szczyt narciarzy. Podczas bieżących wakacji wyciąg po raz pierwszy został także uruchomiony dla turystów. Chętni posiadający bilety na główną kolej linową Kuźnice – Kasprowy Wierch dodatkowo mogą zjechać koleją krzesełkową do Doliny Gąsienicowej i wjechać z powrotem na szczyt. Jak informują Polskie Koleje Linowe, funkcjonowanie kolei krzesełkowej w Dolinie Gąsienicowej w okres wakacyjnym ma charakter pilotażowy. W tym czasie prowadzony jest dodatkowy monitoring przyrody, a wnioski z tych badań mają posłużyć do optymalnego zarządzania ruchem turystycznym na Kasprowym Wierchu.(PAP) Turystka, która 19 lipca spadła z wyciągu krzesełkowego prowadzącego z Hali Gąsienicowej na Kasprowy Wierch, przeszła operację ratującą życie w szpitalu w Nowym Targu. Jej stan jest bardzo ciężki – przekazała PAP wicedyrektorka lecznicy Aleksandra Chowaniec. Z informacji przekazanej ratownikom przez rodzinę poszkodowanej wynika, że 50-latka dostała ataku epilepsji, wskutek czego wypadła z krzesełka kolejki linowej. Podczas upadku z wysokości kilkunastu m CZYTAJ BEZ OGRANICZEŃ Dalsza część artykułu dostępna jest tylko z abonamentem Nie masz dostępu? Poznaj nasze abonamenty i wybierz odpowiedni dla siebie. Już od 9 zł za rok! Masz wykupione konto przez firmę? Zarejestruj się! Pamiętaj, że wszyscy nasi reklamodawcy mają dostęp za darmo! Kamil Jastrzębski (SKB Kraśnik/Alphawoolf) wygrał 7. Tatrzański Bieg Pod Górę. Pokonanie dystansu z Ronda Kuźnickiego na szczyt Kasprowego Wierchu zajęło mu zaledwie 49 minut i 41 biegu wystartowało 336 zawodników i zawodniczek z Francji, Niemiec, Polski, Słowacji, Tajwanu i Wielkiej Brytanii. Do mety dotarli wszyscy. – Nad bezpieczeństwem uczestników czuwało czterech ratowników TOPR i ratownik medyczny. Po zakończeniu biegu zeszli oni trasą, żeby sprawdzić czy nie pozostał tam któryś z biegaczy. Na szczęście obyło się bez kontuzji – powiedział Polskiej Agencji Prasowej organizator tatrzańskiego biegu Maciej Kałwak. Trasa biegu liczyła blisko 9 kilometrów. Prowadziła z Ronda Kuźnickiego (915 m przez Kuźnice i Myślenickie Turnie na Kasprowy Wierch (1986 m pierwszy na mecie stawił się 22-letni Kamil Jastrzębski po 49 minutach i 41 sekundach. To wynik o 25 sekund lepszy od dotychczasowego rekordu trasy, należącego wcześniej do Andrzeja Długosza. – Nie spodziewałem się, że osiągnę aż tak dobry wynik, tym bardziej że kilometr przed metą miałem kryzys, ale udało się go przezwyciężyć – cieszył się 22-letni że przeciętnemu turyście wejście na Kasprowy Wierch z Kuźnic zajmuje ok. 3 wśród kobiet wygrała Dominika Wiśniewska-Ulfik (RMD Montrail Team/SKB Kraśnik), która wbiegła na metę po 58 minutach i 31 klasyfikacji ratowników górskich najlepszy okazał się Jacek Żyłka-Żebracki z Grupy Podhalańskiej GOPR. Pełna tabela z wynikami biegu do pobrania TUTAJŹródło: bieganie Kasprowy Wierch Tatrzański Bieg Pod Górę To miało być nasze powitanie zimowego sezonu w Tatrach. Niezbyt długa, łatwa wycieczka na jeden z najpopularniejszych szczytów. Bo Kasprowy Wierch to przecież jest prosta górka, prawda? A może jednak nie do końca? Niestety, nie wszystkie plany udaje się zrealizować. Czasem pomysły okazują się zbyt ambitne i na miejscu weryfikuje je pogoda lub warunki na trasie. Tak było między innymi początkiem tej zimy, gdy w jeden z ostatnich dni grudnia postanowiliśmy wybrać się na Kasprowy Wierch. Oto relacja z tej wycieczki. Pomysł Przez Święta w Tatrach napadało naprawdę dużo śniegu. Warunki na szlakach robiły się coraz gorsze, a zagrożenie lawinowe rosło z dnia na dzień. W końcu osiągnęło 3-ci stopień – dość wysoki, sugerujący raczej pozostanie w domu lub schronisku, ewentualnie krótki spacer przez którąś z dolin. Mimo to, ponieważ niedzielna pogoda zapowiadała się w Tatrach całkiem nieźle, chcieliśmy gdzieś wyskoczyć. Duża ilość śniegu i ryzyko lawin limitowały co prawda dostępne opcje, ale i z nich udało się coś wybrać. Padło na Kasprowy Wierch. Szlaki z Kuźnic i Hali Gąsienicowej są uważane za bezpieczne, a ze względu na popularność szczytu, istniała szansa, że będą już przetarte. A nawet jeśli nie, to może w niedziele zrobi to ktoś, kto wyruszy wcześniej niż my. Dojazd do Kuźnic Padło na autobus. Pobudka o 3:40, szybkie pakowanie przygotowanych wcześniej rzeczy i idziemy na dworzec. Tam kupujemy bilety na startujący o 4:58 kurs i chwilę później jesteśmy już w drodze do Zakopanego. Według mnie, zimą jest to najlepsze z dostępnych połączeń. Na miejsce docieramy parę minut po 7-mej. Z dworca przechodzimy na stanowisko, z którego ruszają busy do Kuźnic i czekamy chwilę, aż jakiś podjedzie. Po około 20 minutach kierowca rusza i zawozi nas na parking pod stacją kolejki linowej. Zielonym szlakiem na Kasprowy Wierch Od momentu przyjazdu do Zakopanego jesteśmy zaskoczeni pogodą. Niestety, zaskoczeni negatywnie bo zamiast czystego nieba, mamy pełne zachmurzenie, kilkusetmetrową widoczność i niewielkie opady śniegu. Choć z drugiej strony, miało być też zimno i wietrznie, a jest całkiem przyjemnie. Czyli prognoza zupełnie nietrafiona. Mimo to, decydujemy się trzymać planu i atakować Kasprowy. Mamy nadzieję, że z biegiem czasu chmury się rozejdą albo wyjdziemy ponad nie. Wchodząc na szlak, widzimy również świeże ślady stóp innych osób, które ruszyły przed nami w stronę szczytu. Zielony szlak zaczyna się praktycznie tuż przy stacji kolejki. Początkowo biegnie razem z niebieskim, prowadzącym na Giewont. Dopiero kawałek dalej rozdzielają się: ten na Kasprowy odbija lekko w lewo. Mijamy teren elektrowni wodnej w Kuźnicach, a następnie ruszamy dalej po dobrze wydeptanej ścieżce. Da się zauważyć ślady nart oraz co najmniej kilku osób, które musiały dzisiaj tędy iść. Początek zielonego szlaku na Kasprowy Wierch. Kawałek dalej szlak zbliża do potoku Bystra i prowadzi chwilę jego wschodnim brzegiem. Tu nadal mamy całkiem nieźle przetartą ścieżkę. Chwila marszu nad brzegiem potoku Bystra. Parę minut później ścieżka wchodzi wgłąb lasu i zaczyna oddalać od strumienia. Idziemy nią chwilę, aż do najbliższego rozdroża. Tam pieszy szlak odbija w lewo, a trasa dla narciarzy wiedzie prosto, wgłąb Doliny Goryczkowej. Zimowy krajobraz na szlaku na Kasprowy. Koniec części wspólnej z trasą narciarską. Od tego momentu idzie się nieco gorzej. Ścieżka jest co prawda przetarta, ale śnieg głębszy i podłoże nierówne. Na szczęście nie ma jeszcze nowy o zapadaniu się na więcej niż parę centymetrów. Nie jest również ślisko, więc raki póki co zostają w plecaku. Nie przydadzą się zresztą dziś ani razu. Maszerujemy przez chwilę lasem, po czym wychodzimy na otwarty teren. Przez nami, lekko po prawej stronie widzimy już stację pośrednią kolejki linowej. Jest blisko, ale nim tam dotrzemy minie jeszcze co najmniej pół godziny. Szlak wytyczono tu bowiem po bardzo okrężnej trasie, co wydłuża podejście, ale sprawia również, że nie ma praktycznie nic stromego i naprawdę ciężko się zmęczyć. Przejście przez polanę. Na południowym krańcu polany szlak skręca w prawo, nieznacznie wznosi ku górze, a następnie ponownie wprowadza nas między drzewa. W takim krajobrazie będziemy szli już aż do środkowej stacji kolejki. Jedynym urozmaiceniem będzie parę ledwo widocznych we mgle skałek po lewej stronie. Las za polaną. Parę skałek po lewej stronie szlaku. W ich zboczach znajdują się wejścia do kilku średniej wielkości jaskich. W pobliżu pośredniej stacji kolejki na Kasprowy Wierch. W sezonie letnim jest tu szeroka droga, którą bez problemu można pokonać samochodem terenowym. Myślenickie Turnie – to tu zbudowano stację przesiadkową dla kolejki na Kasprowy Wierch. Po dotarciu w okolice budynku zauważamy narastającą wilgotność oraz chwilowo intensywniejszy opad śniegu. Szczyt nadal jest we mgle, widoczność wynosi jakieś 200 metrów. Zastanawiamy się czy iść dalej, ale ponieważ ścieżka ciągle jest przetarta, a pogoda nie stanowi zagrożenia, decydujemy się kontynuować wycieczkę. Nad stacją szlak robi się zauważalnie bardziej stromy. Tempo zwalnia, ale nie jakoś drastycznie. Podłoże też jest podobnej jakości co wcześniej, choć można zauważyć, że po bokach ścieżki może być nawet metr śniegu. Szlak na Kasprowy powyżej stacji przesiadkowej. Na tym etapie ścieżka prowadzi głównie lasem. Od czasu do czasu nad głowami mamy kable od kolejki. Rano jeszcze nie jeździła. Dopiero teraz zaczynają się pierwsze kursy, więc co kilka – kilkanaście minut możemy dostrzec któryś z wagoników. Wagonik oraz jeden z słupów kolejki linowej. Tu po raz pierwszy spotykamy dziś innego turystę. Młody mężczyzna, schodzi w dół, całe ubranie ma oblepione śniegiem. Raczej nie świadczy to zbyt dobrze o warunkach powyżej. Po chwili rozmowy dowiadujemy się, że w pewnym momencie szlak się urywa, a świeżego śniegu jest nawet półtora metra. Pewnie nie wejdziemy, ale życzy nam powodzenia. Chwilę za nim wracają kolejni. Również poddali się w tym samym miejscu. Wygląda na to, że za Suchą Czubą szlak jest dziś nie do przejścia. Mimo wszystko, decydujemy się iść tak daleko, jak będzie to mieć sens. Powoli zbliżamy się do granicy lasu. Drzewka robią się coraz niższe, śniegu jest więcej, widoczność spada jeszcze bardziej. Przy dobrej pogodzie jest tu kilka niezłych punktów widokowych. Dziś możemy oglądać jedynie biel i szarość. Powoli wychodzimy ponad granicę lasu. Kawałek dalej stajemy przez moim zdaniem najtrudniejszym miejscem tego szlaku (zimą oczywiście). Do pokonania jest trawers zbocza Suchej Czuby. W zależności od warunków śniegowych może być on dość stromy, a ewentualny upadek skończy się w dolinie kilkadziesiąt metrów poniżej. Bywało, że to właśnie przed tym miejscem zakładałem raki lub po raz pierwszy sięgałem po czekan. Dziś, na szczęście, nie wygląda to źle. Śnieg nie jest śliski, a wydeptana ścieżka pozostawia trochę rezerwy od eksponowanej krawędzi. Można przejść w miarę bezstresowo. Nieco eksponowany trawers zbocza Suchej Czuby. Za trawersem ekspozycja maleje. Szlak zaczyna zakręcać w lewo i okrążać Suchą Czubę od zachodu. Tu spotykamy kolejną wracającą osobę. I ta również mówi nam o rychłym końcu szlaku. Jeszcze 50, może 100 metrów i tyle – dalej się nie da. No dobra, idziemy sami sprawdzić. Odchodzimy Czubę i faktycznie, w pewnym momencie trasa się urywa. Wąska, przetarta ścieżka zamienia się w białą ścianę sięgającą mi powyżej pasa. Próbuję się w nią wbić, ale nie jest to łatwe zadanie. Z każdym krokiem ląduję głębiej w sypkim puchu. Nie, to nie ma sensu. Nie przetrzemy tej drogi, wątpię, by ktokolwiek dotarł dziś na szczyt. Szlak w pewnym momencie się urywa. Przecieranie dalszej części to jednak ogromny wysiłek. W tym miejscu zapada ostateczna decyzja o odwrocie. Wycof spod Kasprowego No cóż, nie zawsze musi się udawać. Zawracamy i ruszamy w dół tą samą trasą. Innego wyjście w sumie nie ma. Ponownie obchodzimy Czubę, robimy ten nieprzyjemny trawers, po czym zbliżamy do granicy lasu, którym dotrzemy do stacji przesiadkowej. Wracając spotykamy jeszcze kilku innych ludzi, wchodzących samemu lub w grupach. Część z nich pyta o warunki. Mówimy dokąd się da dojść, ale nie są tym zaskoczeni. Pewnie wcześniej rozmawiali już z innymi wracającymi. Idą dalej z takich samym zamiarem, co my – dojść dokąd się da, mając przy okazji trochę radochy z zabawy w świeżym śniegu. W okolicach stacji warunki nieco się poprawiają. Na moment przestaje padać, widoczność wzrasta. Wciąż nie ma jednak mowy o czystym niebie i słońcu, które zapowiadały prognozy. Schodząc w stronę Kuźnic spotykamy jeszcze wiele innych osób. Część chce iść na szczyt, większość wygląda jednak na robiących tylko krótki spacer. Na nas największe wrażenie robi jednak trzech Hindusów z… parasolem. No cóż, skoro pada, to się chłopaki przygotowali ;) Zejście w powrotem do Kuźnic. Reszta drogi powrotnej przebiega już bez urozmaiceń. To dokładnie ta sama trasa co rano, więc nie będę jej szczegółowo opisywał. Kończymy po około 4-ech godzinach. Szybko, ale niestety bez osiągnięcia celu. Powrót Bus do centrum już czeka, więc od razu zajmujemy wolne miejsca i chwilę czekamy na odjazd. W Zakopanem też mamy szczęście. Autobus podstawiony, siedzenia dostępne, odjazd za parę minut. Idealnie. Później problemem było tylko trochę korków na Zakopiance, ale to akurat nie było zaskoczeniem. W weekendy 2,5 – 3 godziny jazdy do Krakowa to niestety standard. Podsumowanie wycieczki Po późniejszym sprawdzeniu, okazało się, że doszliśmy na wysokość około 1720 – 1730 metrów. Do szczytu zostało lekko ponad kilometr, co w normalnych warunkach pewnie zajęłoby nam około 45 minut. Dziś niestety, góra nie była zbyt gościnna i nie wpuściła nas na szczyt. Wątpię, by wpuściła kogokolwiek, kto chciałby tam wejść pieszo z Kuźnic. No cóż, takie ryzyko zimą, szczególnie po dużych opadach. Mimo wszystko, nie żałuję, że spróbowaliśmy. Zabawy było sporo, a i drobna lekcja pokory na pewno nie zaszkodzi. Mapka z zaznaczonym odcinkiem, który udało się pokonać: Szlak wspaniały, nietrudny i widokowy. Ciekawe trasy wybierasz Pawle. Gratulacje, pozdrawiam :-) Na razie jest remis , ale jestem na dobrej drodze! Dla mnie zawsze łatwiej jest wejść niż schodzić, dlatego zdarzało mi się kilka razy zjechać z Kasprowego wracając z trasy, ale nigdy nie wjeżdżałam. Raz schodziłam zielonym szlakiem, ale szkoda czasu, jest beznadziejny. Ładne fotki. Fajnie, że chcesz zarazić najbliższych górską pasją - ciekawe czy Twoje dziewczyny połknęły bakcyla? To podziwiam kondycje , ja bylam pare razy na Kasprowym ale ...tylko kolejka 🙂

wejście na kasprowy wierch forum